Przekształcenia w systemie służby zdrowia wzbudzają zainteresowanie nie tylko pacjentów, ale również środowiska lekarskiego.
Przekształcenia w systemie służby zdrowia wzbudzają zainteresowanie nie tylko pacjentów, ale również środowiska lekarskiego. Z kierowanych do mnie uwag wynika, że nie wszystkie mechanizmy reformy służby zdrowia są wystarczająco czytelne. Chodzi m.in. o zasady tworzenia niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej. Kasy chorych mają podpisywać umowy z samodzielnymi zakładami opieki zdrowotnej - publicznymi i niepublicznymi. Gotowość utworzenia takich niepublicznych zakładów zgłoszono na terenie mojego okręgu wyborczego m.in. w Dwikozach, Zawichoście i w Przychodni nr 2 przy ul. Armii Krajowej w Sandomierzu. Regionalny Oddział Biura Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego w organizacji w Kielcach oczekuje zgłaszania wniosków do dnia 15 listopada 1998 r. Tymczasem występują opóźnienia w udzielaniu zgody przez wojewodę na wydzierżawienie budynków placówek służby zdrowia, pomimo pozytywnego stanowiska dyrektora ZOZ w Sandomierzu. Jest to o tyle ważne, że może to opóźnić procedurę rejestracyjną. Na tym tle powstają wątpliwości, czy chodzi tu o politykę rządu, by nie popierać powstawania niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, czy też o opóźnienia o innym charakterze.
Dlatego też zapytuję pana ministra:
1. Jaki jest stosunek rządu do tworzenia niepublicznych zakładów opieki społecznej?
2. Jakie są przyczyny zwłoki w podejmowaniu przez wojewodów, a z ich upoważnienia - przez lekarzy wojewódzkich, stosownych decyzji?
3. Czy ministrowi są sygnalizowane tego typu wypadki i jakie działania podjął, by przeciwdziałać zagrożeniom dla sprawnego funkcjonowania służby zdrowia po 1 stycznia 1999 r., jakie mogą z powyższej przyczyny powstać?
4. Jaki rozmiar przyjęło zjawisko tworzenia niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej i jakie to może mieć skutki dla osiągnięcia celów wdrażanej reformy służby zdrowia?
Poseł Jerzy Jaskiernia
Warszawa, dnia 9 listopada 1998 r.